sobota, 16 lutego 2013
3 odcinek + propozycja.
Hej. Długo nie pisałam, ale już nadrabiam. Najpierw może wyjaśnie o co chodzi z tą propozycją. Chodzi o to, że miały tu też powstawać opowiadania. Niestety na razie są dopiero tworzone. Ale co byście woleli - opowiadania czy scenariusze? Piszcie.
Odcinek 3.
*Je, N i F wychodzą na spotkanie z R*
(F i N chowają się. Je idzie do rowerowni, gdzie czeka R)
R: No proszę, Jerome...
Je: Niech pan nie przeciąga.
R: Musisz mi coś załatwić. Dam ci 3 dni na zdobycie kielicha.
Je: Tylko Nina wie gdzie on jest!
R: A więc Nina jest wybraną...
Je: I na pewno nie da panu kielicha.
R: Lepiej dla ciebie żeby dała. Masz 3 dni.
(R odchodzi. Je podchodzi do N i F)
N: I co?
Je: Przeżyłem...
F: Widzimy, ale czego on chciał?
Je: Nic specjalnego...
N: Jerome, nie kłam!
Je: Okej, powiem tak: musisz mieć oczy szeroko otwarte. Przez przypadek się wygadałem, że jesteś wybraną i masz kielich...
F: Coś ty zrobił?! Oszalałeś?!
Je: To był przypadek...
N: Robi się późno. Lepiej choćmy do domu...
*N, Je i F wchodzą do domu*
(przed wejściem czeka na nich V)
V: Gdzie wy chodzicie? Znów coś kombinujecie? Natychmist do łóżek!
*nazajutrz, śniadanie*
B: Amber, przepraszam cię za wczoraj. Nie wiem, czemu tak palnąłem. Wybaczysz?
Am: Mam miękkie serce... Wybaczam.
E: A czy któraś wolna, miła pani raczy mnie zaprowadzić do szkoły?
P: Chyba ślepy nie jesteś, widzisz drogę.
E: Ale mógłbym się zgubić. Patricio?
P: O nie.
(wchodzi V)
V: Nino Martin, proszę do mojego gabinetu.
N: Ale spóźnie się do szkoły.
V: Nie martw się o to. No już szybko! A Patricia niech odprowadzi Millera do szkoły.
(V i N wychodzą)
*Gabinet V*
V: Nie będę tolerował tych tajemniczych wyjść i węszenia po domu. Wiem, że ty jesteś za to odpowiedzialna, więc tobie przypada kara - areszt domowy!
N: Ale szkoła!...
V: Nie martw się zdąrzysz nadrobić.
(Nagle wchodzi L)
L: Oj, przeszkadzam?
V: Nie panie Larry, ona już wychodzi. Do widzenia panienko.
*obiad*
N: Fabian, Jerome choćcie!
(N, F i Je siadają na kanapie.)
N: Victor dał mi areszt domowy.
F: Co?? Ale czemu?
N: Bo nie chce węszenia.
Je: No ale co z Rufusem?
N: Narazie wszystko wstrzymane...
To tyle. Odcinek bardziej zagadkowy niż miłosny.
Ana.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
wiesz dla mnie nie ma różnicy mogą być i scenariusze albo opowiadania wybieraj!!
OdpowiedzUsuń